czwartek, 26 listopada 2009

Miało być kartkowo...

...ale nie jest. Okazało się, że wszystkie zdjęcia jakie zrobiłam kartkom są do bani.
No ale, żeby nie było tak całkiem pusto to pokażę wam efekt naszych dzisiejszych przygotowań do świąt. Pieczenie ciastek, a właściwie ciasteczek, to nasza malutka tradycja. Tam, skąd pochodzę (Śląsk Cieszyński) piecze się je na święta właśnie i na specjalne okazje typu ślub itp. Jak widzicie moje dzieci uwielbiają pomagać przy ich powstawaniu.




Tak prezentują się nasze rogaliczki orzechowo waniliowe po upieczeniu. Są kruche, pięknie pachną i jak to mówi mój syn „one są pysne”:) I ma rację!


A na koniec ciekawostka – szmatka, którą udało mi się wypatrzyć w ciucholandzie. Na początku zaintrygował mnie fioletowy kolor, którego jestem fanką ogromną, potem okazało się że to filc a kiedy ją rozłożyłam – nie mogłam nie kupić:) Kosztowała całe 1.30PLN!

I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiaj. Mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić lepsze zdjęcia:)

8 komentarzy:

rudlis pisze...

Ciasteczka wyglądają smakowicie, aż m ślinka leci :)))
A szmatki Ci zazdraszczam, a znając Ciebie to z pewnością kreatywnie ją wykorzystasz:*

Rybiooka pisze...

To ja poproszę o przepis na rogaliki ;) Przed nami rodzinne ciasteczkowe szaleństwo ...
makatka, filcatka - czad!!
faktycznie lumpeksy to raj dla kreatywnych :D

nowalinka pisze...

Jeee, uwielbiam te ciacha, albo na nie przyjadę , albo tez o przepis poproszę ;P
A szmatka cudna, w moich kolorkach ;)

Alina Anna pisze...

Ja na oewno się załapię na te ciastka:) Już wiem jakie są pyszne!
A pomocników zazdroszczę:)

PiAnka pisze...

A ja mogę z Alinkami się pojawic na wyżerce? ja też je uwielbiam - niebo w gębie:-)
Szmatka cudniasta!

Brises pisze...

Pomocniki słodziaki! Ciastka znam i wiem, że pyszne, a szmatka.... zazdraszczam:)

Hala pisze...

Mniam mniam:)

zielonooka pisze...

Beatko te ciasteczka to mi pachna przez monitor mmmmmmmmmmmmmniam:D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...