wtorek, 2 lutego 2010
Dalej w turkusach...
Tak się jakoś złożyło, że kolejna praca jest w podobnej kolorystyce z tym, że w mocniejszej tonacji. Widoczna poniżej komódka to prezent dla Zielonookiej Beatki, która miała kilka dni temu urodziny. Fajna zabawa. Efekty poniżej.


piątek, 29 stycznia 2010
Sennie...
Po kilku podejściach i po jeszcze większej ilości koncepcji jest, nareszcie! Wpis do wędrującego albumu Kayli „Przedziwne sny czasem się ma”. Moja interpretacja jest nieco przewrotna (a może i nie) bo postanowiłam pomiędzy niesamowite wpisy dziewczyn wkomponować swoją ulubioną kołysankę, która niezwykle mnie porusza ilekroć ją słyszę. Wiadomo po co śpiewamy dzieciom kołysanki: żeby miło i łagodnie pozwolić im przejść do świata pełnego snów... I ja skupiłam się na tym właśnie:)
Wpis jest bardzo prosty, ale bardzo mi się podoba (no może poza niektórymi krzywiznami maszynowymi) i mam nadzieję, że właścicielka nie będzie rozczarowna:)



Nie wiem, czy dobrze widać ale może to następne ujęcie pokaże wyraźniej, że maluszek (zdjęcie A.Geddes) jest jakby schowany w gniazdku...
Wpis jest bardzo prosty, ale bardzo mi się podoba (no może poza niektórymi krzywiznami maszynowymi) i mam nadzieję, że właścicielka nie będzie rozczarowna:)
Nie wiem, czy dobrze widać ale może to następne ujęcie pokaże wyraźniej, że maluszek (zdjęcie A.Geddes) jest jakby schowany w gniazdku...
czwartek, 28 stycznia 2010
Notes...
Kolejny produkt z niedostępnej już romancy... Tym razem notes z kartkami do notowania i wyrywania, mocno poszargany i poszyty, sprezentowany Ani Fioletowej na urodziny.
Detale po kliknięciu na zdjęcie.


Detale po kliknięciu na zdjęcie.
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Kartki...
Składniki:
1 arkusz papieru Making Memory 30x30
1 serwetka
wstążki i koronki
1 ćwiek ze scrap.com.pl
1 guzik
dziurkacz MS
stemple BG
fragmenty kryształków Primy
glossy i cracle accent
oraz 2 wieczory
Rezultaty ocenić możecie sami:)
Pierwszy raz chyba wykorzystałam cały arkusz papieru co do centymetra. Jeśli ktoś chce szczegółów można kliknąć na zdjęcie:)





Za sprawą Rosalii dostały mi się wyróżnienia, za które bardzo dziękuję:)

Niestety nigdy nie umiem wybrać kilku osób spośród ogromnego grona scrapujących dziewczyn, dlatego dedykuję je wszystkim tym, którzy wkładają serce w to, co robią i czerpią z tego radość.
A temu, kto jeszcze tego nie zrobił polecam ustawić się w kolejce u Rudlis

A na sam koniec chcę wam podziękować za liczne odwiedziny i miłe słowa jakie tu zostawiacie:)
1 arkusz papieru Making Memory 30x30
1 serwetka
wstążki i koronki
1 ćwiek ze scrap.com.pl
1 guzik
dziurkacz MS
stemple BG
fragmenty kryształków Primy
glossy i cracle accent
oraz 2 wieczory
Rezultaty ocenić możecie sami:)
Pierwszy raz chyba wykorzystałam cały arkusz papieru co do centymetra. Jeśli ktoś chce szczegółów można kliknąć na zdjęcie:)
Za sprawą Rosalii dostały mi się wyróżnienia, za które bardzo dziękuję:)

Niestety nigdy nie umiem wybrać kilku osób spośród ogromnego grona scrapujących dziewczyn, dlatego dedykuję je wszystkim tym, którzy wkładają serce w to, co robią i czerpią z tego radość.
A temu, kto jeszcze tego nie zrobił polecam ustawić się w kolejce u Rudlis
A na sam koniec chcę wam podziękować za liczne odwiedziny i miłe słowa jakie tu zostawiacie:)
czwartek, 14 stycznia 2010
Romantycznie...
Wszystko zaczęło się od różanego obrazka. Bardzo chciałam go użyć do zrobienia kartki choć kompletnie nie miałam pomysłu na niego. Koncepcja kluła się w trakcie pracy. Wyszło jak widać. Mnie efekt się spodobał:) A że jest pastelowa, ma tuszowania i darcia więc postanowiłam zgłosić na wyzwanie shabby chic u Simona.

W podobnym klimacie jest też jeden z moich ulubionych wersetów biblijnych.
Tak, on dobrze oddaje moją relację z Bogiem, bo to właśnie dzięki Niemu i przez Niego jestem tym, kim jestem. Wdzięczna jestem Bogu za to, że każdego dnia daje mi siły do stawiania czoła codzienności i temu wszystkiemu co ta przynosi ze sobą. O wiele łatwiej jest żyć mając świadomość, że obok jest Ktoś, kto jest w kontroli wszystkiego, i bez którego wiedzy włos nam z głowy spaść nie może.
Tak, moim szczęściem jest być blisko Boga!

To wszystko na dziś. Dziękuję, że tu zaglądacie i za to, że zostawiacie po sobie tyle miłych słów. Bardzo one cieszą:)
A u Mamuty, Zielonookiej, Marszy a także w scrap.com.pl słodycze:)
W podobnym klimacie jest też jeden z moich ulubionych wersetów biblijnych.
Tak, on dobrze oddaje moją relację z Bogiem, bo to właśnie dzięki Niemu i przez Niego jestem tym, kim jestem. Wdzięczna jestem Bogu za to, że każdego dnia daje mi siły do stawiania czoła codzienności i temu wszystkiemu co ta przynosi ze sobą. O wiele łatwiej jest żyć mając świadomość, że obok jest Ktoś, kto jest w kontroli wszystkiego, i bez którego wiedzy włos nam z głowy spaść nie może.
Tak, moim szczęściem jest być blisko Boga!
To wszystko na dziś. Dziękuję, że tu zaglądacie i za to, że zostawiacie po sobie tyle miłych słów. Bardzo one cieszą:)
A u Mamuty, Zielonookiej, Marszy a także w scrap.com.pl słodycze:)
piątek, 8 stycznia 2010
Dzień Babci...
Kilka kartek z tej okazji:




...no i nieco spóźnione losowanie pudełka ciasteczek. Szczęściarą wylosowaną przez Jonasza okazała się Alina:) Gratuluję!

...no i nieco spóźnione losowanie pudełka ciasteczek. Szczęściarą wylosowaną przez Jonasza okazała się Alina:) Gratuluję!
środa, 30 grudnia 2009
Poświątecznie...
Aż trudno uwierzyć, że święta za nami... Zatem, zamykając tegoroczny temat świąteczny pokazuję album robiony na świąteczną wymianę z Anią z filetowego poddasza. Nie jest zbyt bogato ozdobiony, bo uznałam, że papier z brokatem jest już wystarczającą dekoracją samą w sobie. Album w środku każdej kartki ma jeszcze przekładki, które nie są ujęte na zdjęciu. Mimo, że bardzo prosty w swojej formie to bardzo mi się podobał i co najważniejsze, obdarowanej Ani też:) Od niej dostałam jeden z jej ślicznych pełnych koloru albumików, który możecie zobaczyć na jej blogu.


Przed świętami pokazywałam zaczynki moich ciasteczek. Oto one w całej swojej krasie. Niektóre uzupełnione nadzieniem, niektóre udekorowane... Jestem z nich bardzo dumna!

...a ponieważ wielu z was łasiło się na nie:) postanowiłam zapakować pudełko i podarować jednej osobie spośród chętnych, którzy wpiszą się pod tym postem. Powiedzmy do 5. stycznia 2010r.
A sama ustawiam się w kolejce u Nutki i Rosalii
Przed świętami pokazywałam zaczynki moich ciasteczek. Oto one w całej swojej krasie. Niektóre uzupełnione nadzieniem, niektóre udekorowane... Jestem z nich bardzo dumna!
...a ponieważ wielu z was łasiło się na nie:) postanowiłam zapakować pudełko i podarować jednej osobie spośród chętnych, którzy wpiszą się pod tym postem. Powiedzmy do 5. stycznia 2010r.
A sama ustawiam się w kolejce u Nutki i Rosalii
Subskrybuj:
Posty (Atom)